Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Marta Guzowska - Zagadka królowej myszy

Marta Guzowska - Zagadka królowej myszy

Detektywi Z tajemniczej 5 to seria książek dla dzieci napisana przez autorkę Martę Guzowską, która pisze powieści kryminalne dla dorosłych. Na życzenie własnych pociech stworzyła młodych bohaterów Ankę, Piotrka i Jagodę, którzy w Zagadce królowej myszy spróbują odkryć kto ukradł obraz. Ale po kolei.... 



Tym razem rodzeństwo wraz z mamą i oczywiście szczurem Sherlockiem odwiedziło dom Olgi Boznańskiej. Dom, w którym mieści się muzeum tej wybitnej polskiej malarki. Podczas pobytu w muzeum okazuje się, że jeden z obrazów Dziewczynka z chryzantemami został ukradziony, a na jego miejscu wisi kopia. Czy i tym razem rodzeństwu uda się rozwiązać tę zagadkę? 

Kandydatów do roli złodzieja jest kilku: pani Jadwiga - woźna, sam dyrektor pan Henryk Ficewicz, sekretarz - Marcin Szymański czy też młoda studentka Akademii Sztuk Pięknych pani Magda Kowalska. Anka i Piotrek przy udziale małej Jagody zabierają się do rozwikłania zagadki jak profesjonalni detektywi. Analizują fakty, stawiają hipotezy i krok po kroku starają się odtworzyć bieg zdarzeń. 



Tak jak poprzednie książki z tej serii i ta, oprócz zagadki i przygód z nią związanych ma przekaz kulturowy. Autorka za każdym razem przedstawia dzieciom jakiś aspekt ze świata kultury i sztuki. Ma to wymiar zarówno edukacyjny jak i poznawczy. 

Świetna lektura dla dzieci, nawet w upał! 


Recenzja pierwszej części serii: 
Zagadka zaginionej kamei



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia. 








"Zagadka królowej myszy. Detektywi z tajemniczej 5", Marta Guzowska, ilustrowała Agata Raczyńska, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Natasza Socha - Zula i rozgniewany las

Natasza Socha - Zula i rozgniewany las

Zula to bohaterka książek Nataszy Sochy skierowanych do dzieci. To już piata część i Zula nadal ma problemy do rozwiązania, na szczęście może liczyć na swoich przyjaciół. 



Nadchodzi wiosna w Poziomkowie, ale przyroda jakby zamarła. Żadne kwiatki, krzewinki czy drzewa nie dają znaku życia. Nawet domowe kwiaty i zioła zaczynają więdnąć i nawet stosowanie nawozów im nie pomaga. Zula wraz z ciotkami zaczyna się poważnie martwić. Postanawia więc wraz z Maksem i Kajtkiem udać się do lasu, aby tam sprawdzić czy coś zaczyna budzić się do życia. Niestety tam także przyroda nadal tkwi w zamarciu. Przyjaciele wywołują Bartosza - leśnego chochlika. Dzięki niemu odkrywają, że las się buntuje. Tylko dlaczego? Okazuje się, że las namówił do buntu zły goblin Eszmegel, ale przyszło mu to łatwo Zula postanawia go przechytrzyć. 



Zula i rozgniewany las to kolejna opowieść pełna magii, czarów, przygód, ale i ważnych tematów. Autorka w przystępny sposób dla młodszego czytelnika tym razem wyjaśniła zagadnienia związane z ochroną środowiska. Jak powinniśmy dbać o naszą planetę, aby służyła kolejnym pokoleniom i co nam grozi gdy pozostaniemy głusi na jej pragnienia. 


Ta część tworzy z pozostałymi piękną, kolorową całość. Taka sama czcionka i ilustracje Agnieszki Antoniewicz. Idealna lektura na wakacyjny czas zarówno dla chłopców jaki i dziewczynek. 





Recenzje poprzednich części: 
Zula i porwanie Kropka
Zula w szkole czarownic
Zula i magiczne obrazy



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia. 







"Zula i zbuntowany las", Natasza Socha, ilustrowała Agnieszka Antoniewicz, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Paulina Lewandowska - Kozienice. Moja mała ojczyzna

Paulina Lewandowska - Kozienice. Moja mała ojczyzna

Bardzo ważne od samego początku jest wychowywanie w duchu patriotyzmu regionalnego. Młody człowiek wzrastając poznaje swoje otoczenie i warto, aby wiedział o nim trochę więcej. Kozienice to miejscowość na Mazowszu, która stawia na rozwój kultury. Wydawnictwo Kinderkulka wraz z Towarzystwem Miłośników Ziemi Kozienickiej proponuje obrazkową książkę Kozienice. Moja mała ojczyzna. 



Przewodnikiem po tej pięknej okolicy jest królewicz Zygmunt późniejszy król Polski - Zygmunt Stary. Dlaczego właśnie on? Odpowiedź jest bardzo prosta - właśnie w Kozienicach się urodził, a jego dziadek Władysław II Jagiełło nadał tej osadzie nazwę Kozienice. 

Pozycja te skierowana jest głównie dla najmłodszych, pięknie ilustrowana przez panią Paulinę Lewandowską, a sztywne kartki umożliwiają bezpieczne wielokrotne oglądanie i czytanie.



Wycieczkę zaczynamy od zespołu pałacowego, następnie odwiedzamy park miejski i ogród jordanowski czyli idealne miejsca do zabaw.  Kolejny punkt to Kozienicki Dom Kultury im. Bogusława Klimczuka (kompozytor także urodzony w Kozienicach) w którym mieści się m.in. biblioteka, galeria sztuki, uniwersytet trzeciego wieku kino i szkoła muzyczna. Następnie coś dla sportowców i miłośników wypoczynku nad wodą czyli hala sportowa, basen, stadion lekkoatletyczny i Jezioro Kozienickie. Nie może również zabraknąć jednego z piękniejszych i ciekawszych miejsc jakim jest Puszcza Kozienicka z Rezerwatem Królewskie Źródła, który jest miejscem spacerów zarówno mieszkańców jak i przybyszy z okolic. Kozienice to także elektrownia, jedna z większych w Polsce, opalana węglem kamiennym. Te i wiele innym miejsc poznamy wędrując z Zygmusiem. 






Pozycja warta uwagi a dla każdego mieszkańca Kozienic wręcz obowiązkowa! 



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Kinderkulka. 






"Kozienice. Moja mała ojczyzna", ilustrowała Paulina Lewandowska, Wydawnictwo Kinderkulka, 2019 r., egzemplarz recenzencki;








Jakub Skworz - Mania Skłodowska. Wybitna uparciuszka

Jakub Skworz - Mania Skłodowska. Wybitna uparciuszka

Czy to możliwe, że Maria Skłodowska - Curie była wybitną uparciuszką? Na to pytanie poszukiwał odpowiedzi Jakub Skworz, który po świetnej opowieści o Adasiu Mickiewiczu opisał życie niezwykłej Polki. Kolejna książka z serii Wciągające książki o wybitnych Polakach jest właśnie o genialnej, dwukrotnej noblistce - Mani Skłodowskiej. To pozycja tylko teoretycznie dla dzieci. 



Losy głównej bohaterki poznajemy tak jak w poprzedniej części dzięki Oli i Erykowi. Autor zachował tę samą konwekcję, ale wprowadził pewne "urozmaicenie". Otóż rodzeństwo podróżuje do Francji osobno i znajduje się tam w zupełnie innych okolicznościach. Właściwie to Ola wraz z babcią towarzyszy Mani podczas ważnych momentów w jej życiu, a Eryk dołącza później. To co pozostało bez zmian to przesłanie, czyli przedstawienie w przystępny i atrakcyjny dla dzieci sposób ważnych postaci.  Ponadto akcja pędzi, przemieszczamy się od rozdziału do rozdziału i nim się obejrzymy - książka jest przeczytana. 



Mania Skłodowska już będąc dzieckiem musiała poradzić sobie ze stratą najbliższej osoby - mamy. Wraz z siostrą wspierały się i pomagały sobie wzajemnie, aby zdobyć wykształcenie. Jej upór i siła w dążeniu do celu były niezwykłe i pokazują młodemu czytelnikowi, że  jeśli tylko zechce, może także osiągnąć wiele. Autor pokazał również jak ważna w życiu jest rodzina i miłość. 
Dorosłego czytelnika lektura z pewnością nie znudzi, ja wręcz pochłonęłam książkę. 

Obie książki Jakuba Skworza polecam, warto je rozważyć jako prezent pod choinkę :-) 










Za przeczytanie książki dziękuję Autorowi i Wydawnictwu Zysk i S-ka.






"Mania Skłodowska. Wybitna uparciuszka", Jakub Skworz, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2018 r., egzemplarz recenzencki;
Fabrizio Silei - Uniwersytet wszystko moje

Fabrizio Silei - Uniwersytet wszystko moje

Uniwersytet wszystko moje Fabrizio Silei to książka nominowana do jednej z najważniejszych nagród literackich we Włoszech – Premio Strega Ragazze e Ragazzi 2018, można się więc było spodziewać, że poruszy ważne dla dzieci zagadnienia.





Gregor i Katiusza Smirth to niesamowicie bogate małżeństwo, które koncentruje się na nieustannym pomnażaniu swojego majątku. Są typowymi egoistami i poświęcają bardzo wiele, aby się bogacić. Pod wpływem pewnej sytuacji decydują się na dziecko, a raczej na potomka, dziedzica i spadkobiercę! Do tego stopnia, że gdy chłopiec - Feluś pojawia się na świecie, oddają go na kilka lat na wychowanie do prostej wieśniaczki i jej rodziny. Gdy wydaje się, że Feluś już jest gotowy, aby poznać świat interesów i biznesu - zabierają go do domu. 

Tu zaczyna się problem jaki nigdy nie przyszedł im do głowy. Feluś to dziecko o ogromnym sercu i dziecięcej naiwności, który każdemu wierzy i chce pomóc. Straciwszy trochę majątku pod wpływem działań syna postanawiają oddać go do szkoły, gdzie nauczy się tych wszystkich wartości jakich oni są wyznawcami. 

Uniwersytet wszystko moje to szkoła z tradycjami. W jej murach uczyło się już wielu chłopców, w tym sam Gregor Smirth, a rządzi tam twardą ręką dyrektor McPear. Jest to zasadniczy, nie znoszący sprzeciwu jegomość, który działa metodami niekoniecznie pedagogicznymi. Początkowo Feluś nie czuje się w nowej szkole zbyt dobrze. Jednak zakorzeniona w nim, dzięki pobytowi na wsi prostolinijność, uprzejmość, dobroć powodują, że w szkole wiele zaczyna się zmieniać. Pod wpływem tego małego chłopca zarówno nauczyciele jak i inni uczniowie zaczynają patrzeć na świat i drugiego człowieka zupełnie inaczej. Czy jest możliwa, aż taka zmiana? I co na to Smirthowie? 



Książka ta niesie fajny przekaz, może ujęty w niecodzienne ramy, bowiem trudno sobie wyobrazić sytuację, że rodzice aż tak nie chcą własnego dziecka, ale pamiętajmy, że to opowieść skierowana do dzieci. Ma zainteresować, wzbudzić emocje i nauczyć. Szczerze to gdy przeczytałam tytuł i spojrzałam na okładkę to myślałam sobie, że to chłopiec - bohater książki będzie nastawiony na posiadanie dóbr. Po przeczytaniu okazało się, że było całkiem inaczej. 




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia. 





"Uniwersytet wszystko moje", Fabrizio Silei, tłumaczenie Joanna Wajs, Wydawnictwo Nasza księgarnia, 2018 r., egzemplarz recenzencki;


Natasza Socha - Zula i magiczne obrazy

Natasza Socha - Zula i magiczne obrazy

Niedawno ukazała się nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia trzecia część przygód Zuli autorstwa Nataszy Sochy "Zula i magiczne obrazy". Poprzednie recenzje przygód Zuli znajdziecie w tym miejscu.



Zula to dziewczynka, którą opiekują się dwie ciotki Hela i Mela, podczas gdy jej rodzice - lekarze niosą pomoc w Afryce. Dziewczynka mieszkając w Poziomkowie odkrywa, że jest czarownicą i odziedziczyła tę umiejętność właśnie po ciotkach i babci, która jest Wielką Czarownicą Lilianą. 

Tym razem Zula wraz z Kajtkiem i Maksem będą się starali rozwiązać zagadkę tajemniczego niebieskiego blasku bijącego z Poziomkowej Polany. Okaże się, że sprawcą jest Armadoniusz Saturnin Pierwszy - przebiegły karzeł. Podczas dociekania prawdy, Maks wpada w tarapaty i uwolnić go może tylko rozwiązanie trzech zagadek przygotowanych przez karła. Jeśli Zula i Kajtek nie podadzą poprawnych odpowiedzi, Maks na zawsze zostanie uwięziony w obrazie. 

Tak jak i poprzednie części i ta jest zilustrowana przez Panią Agnieszkę Antonowicz. Ilustracje świetnie dopełniają całości opowieści i rozbudzają dziecięcą ciekawość. Zula i jej przyjaciele uczą jak sobie radzić w trudnych sytuacjach oraz, że siła przyjaźni jest bardzo ważna i ma magiczną moc. 

W kolejnej części jak głosi zapowiedź, poznamy tajemnicę Arlety Makaron czyli nauczycielki ze szkoły w Poziomkowie. 

Przygody Zuli to dobry wybór także na prezent :-) 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia. 



"Zula i magiczne obrazy", Natasza Socha, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2018 r., egzemplarz recenzencki;

Astrid Lindgren - Dzieci z wyspy Saltkråkan

Astrid Lindgren - Dzieci z wyspy Saltkråkan

Astrid Lindgren nie trzeba nikomu przedstawiać. To autorka pisząca dla najmłodszych, a jej "Dzieci z Bullerbyn" to klasyka gatunku. Jedną z marcowych premier Wydawnictwa Nasza Księgarnia jest książka - "Dzieci z Saltkråkan". Zapraszam na moją opinię. 

Pięcioosobowa rodzinka Melkerson wyrusza na wakacje na wyspę Saltkråkan, aby zamieszkać w Zagrodzie Stolarza. Głowa rodziny - tata Melker jest dość roztargnionym człowiekiem, wzbudzającym trochę współczucie, ale i sympatię. Ma czwórkę dzieci - córkę Maliin, która zastępuje w rodzinie mamę oraz trzech synów: Johana, Niklasa i najmłodszego Pellema. Już na pierwszy rzut oka ta rodzinka nie jest całkiem zwyczajna. Zwyczajny również nie będzie ich wakacyjny czas spędzony na wyspie.

Melkersonowie od razu wzbudzają w mieszkańcach Saltkråkan zainteresowanie i przychylność, a dzieci znajdują kompanów do zabawy. Właśnie to w książkach Lindgren urzeka, ta łatwość w nawiązywaniu kontaktów, bezpośredniość  i przemycanie ważnych treści poprzez przygody bohaterów. Również tego wszystkiego nie brakuje i w tej książce. Rodzeństwo przeżywa wiele ciekawych historii, zarówno tych pozytywnych, jak i tych mniej zabawnych. Oprócz ludzi równie ważne są zwierzęta, jak choćby pies Bosman. Całość napisana w języku przystępnym dla młodego człowieka, rozbudzająca jego wyobraźnię i wywołująca uśmiech na twarzy. 

"Dzieci z wyspy Saltkråkan" to ciepła, pełna humoru i melancholii opowieść o życiu, jego jasnych i ciemniejszych stronach. To książka o radzeniu sobie ze stratą, strachem, ale i uświadamiająca rangę przyjaźni. To w zasadzie książka dla każdego, bo któż nie chciałby znów zanurzyć się w krainie beztroskiego dzieciństwa? 


Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia



"Dzieci z wyspy Saltkråkan", Astrid Lindgren, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2018 r., egzemplarz recenzencki;

 Marta Guzowska - Detektywi z Tajemniczej 5. Zagadka zaginionej kamei

Marta Guzowska - Detektywi z Tajemniczej 5. Zagadka zaginionej kamei

Marta Guzowska to archeolog i pisarka książek dla dorosłych. Do tej pory. Niedawno bowiem ukazał się jej debiut dla dzieci, seria o śledztwach Ani i Piotrka - "Detektywi z Tajemniczej 5". 


Autorka specjalizująca się w pisaniu kryminałów świetnie poradziła sobie także pisząc książkę detektywistyczną dla dzieci. Akcja rozgrywa się dość szybko, właściwie czytelnik ledwo poznaje bohaterów, a już uczestniczy z nimi w poszukiwaniach zaginionej kamei - czyli broszki przedstawiającej króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. 

Śledczy to Ania i Piotrek (sąsiedzi i koledzy z klasy), Jagoda (czteroletnia siostra Piotrka, która zadaje mnóstwo pytań) i właściwie ofiara kradzieży - babcia Piotrka i Jagody - Pani Puławska. Nie wolno zapomnieć jeszcze o Sherlocku - oswojonym szczurze!

W kradzież kamei są zamieszani: Pani Hela - sąsiadka babci, listonosz i serwisant dekodera. Młodzi detektywi próbują rozwikłać zagadkę analizując ślady, odtwarzając wydarzenia i wyciągając wnioski. Bardzo sprytnym i ciekawym zabiegiem jest zadawanie pytania na końcu każdego rozdziału z trzema możliwymi odpowiedziami - co ułatwia czytelnikowi sprawdzanie swoich umiejętności śledczych. Kolejny rozdział rozpoczyna się od odpowiedzi na postawione wcześniej pytanie. 


Atutem książki i uzupełnieniem opowieści są świetne ilustracje autorstwa Agaty Raczyńskiej. Wydanie w miękkiej oprawie, utrzymane w jednakowej kolorystyce tworzy spójną całość. 

Kryminalna zagadka wymagająca logicznego myślenia to dobry pomysł na spędzenie popołudnia czy wieczoru.  Polecam!!

PS Przewidziano kontynuację "Zagadka grobu wampira", co to się będzie działo??? 



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia. 




"Detektywi z Tajemniczej 5. Zagadka zaginionej kamei", Marta Guzowska, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2018 r., egzemplarz recenzencki;
Kate Baker, Zanna Davidson - Najwyższa góra, najgłębszy ocean. Obrazkowe kompendium cudów natury - PRZEDPREMIEROWO

Kate Baker, Zanna Davidson - Najwyższa góra, najgłębszy ocean. Obrazkowe kompendium cudów natury - PRZEDPREMIEROWO

Z racji wykonywanego zawodu oraz posiadania ciekawej świata córki, chętnie spoglądam na książki, które w przystępny i interesujący sposób zaintrygują młodego czytelnika. Wydawnictwo Nasza Księgarnia proponuje obrazkowe kompendium cudów natury, w którym znajdziemy odpowiedzi na wiele pytań dotyczących naszej planety. 




Duży format, twarda oprawa, piękne ilustracje Page Tsou, tylko zachęcają do zagłębienia się i poznania wielu faktów o świecie. 
Zaczynamy od największych dinozaurów, zwierząt lądowych i morskich. Czy wiedzieliście, że język płetwala błękitnego waży tyle co słoń? Niesamowite! 
Następnie możemy podziwiać pięknie motyle świata, przy których nawet karaczany wyglądają na całkiem ładne :-) 
Kolejne strony to wędrówka po rekordach wśród drzew, najdłuższych migracjach zwierząt oraz informacje o Układzie Słonecznym i naszym naturalnym satelicie - Księżycu.  


Mnie szczerze zainteresowały fakty o rekordach  temperatury występujące na Ziemi, a także informacje o niektórych największych burzach. Chętnie te ciekawostki przekażę moim uczniom.

Książka skierowana jest do dzieci w wieku 10-14 lat, ale myślę, że każdy może dowiedzieć się z niej mnóstwa informacji. Są one przekazane w sposób przejrzysty, wyważony i zachęcający do zgłębiania wiedzy o planecie Ziemia. Krótkie opisy, zdjęcia i sposób prezentacji tworzą piękną całość. 




Dziś w dobie informatyzacji i nowych technologii trudno jest sprawić, aby dziecko zechciało dowiedzieć się czegoś z książki. To oczywiście zależy od dorosłych, ale tak interesujące publikacje jak "Najwyższa góra, najgłębszy ocean" są świetną sposobnością, aby czytać, oglądać, uczyć się i poznawać świat. 

Książka będzie miała swoją premierę w dniu 14 lutego 2018 r. 

Już dziś można zamówić ją na stronie wydawcy z 20% rabatem. 




Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu: 






"Najwyższa góra, najgłębszy ocean. Obrazkowe kompendium cudów natury", Kate Baker, Zanna Davidson, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2018 r., egzemplarz recenzencki;



"Gwiaździsta noc Vincenta i inne opowieści" - Michael Bird

"Gwiaździsta noc Vincenta i inne opowieści" - Michael Bird

Jakoś specjalnie nie interesuję się sztuką, aczkolwiek na moich półkach znajdują się pozycje z tej tematyki, a to dzięki mężowi, który wykazuje zdolności artystyczne. Te, po nim, odziedziczyła córka i w naszym domu sztuka jest obecna coraz częściej. Propozycja Wydawnictwa  Nasza Księgarnia  "Gwiaździsta noc Vincenta i inne opowieści" bardzo mi się spodobała i uznałam, że to ciekawy sposób na poznanie  historii sztuki, niby w formie dla dzieci, ale przeważnie z takich książek dorośli także, mogą się wiele nauczyć. Książka jest dość gruba, wydana w twardej oprawie z mnóstwem ilustracji autorstwa Kate Evans. 



Uważam, iż to świetna sprawa, uzupełniać, poszerzać talent i zainteresowania młodego człowieka, wiedzą, przedstawioną w formie krótkich historii, wpadających w ucho, napisanych przystępnym językiem, bez encyklopedycznego słownictwa i zadęcia. Sztuka to coś niezwykłego, ale zarazem bardzo codziennego i autor właśnie tę codzienność twórców pokazał. Ich problemy, słabości, zmagania. 

Książka ta prezentuje czterdzieści tysięcy lat historii sztuki, chronologicznie, począwszy od pierwszych artystów zamieszkujących jaskinie, po współczesną sztukę reprezentowaną np. przez Ai Weiwei. Po drodze "odwiedzamy" twórców bardzo znanych i tych trochę mniej. Autor swoje opowiadania oparł na życiorysach i twórczości artystów, ale co sam przyznaje, okrasił je sporą dawką wyobraźni, co nadaje niepowtarzalnego charakteru. 




Opowiadania są krótkie, więc wystarczy ich na długie zimowe wieczory. Co bardzo ważne, książka rozbudza wyobraźnię i chęć dalszego poszukiwania informacji. 

Myślę, że każdy młody artysta, będzie tą pozycją zainteresowany. Moja Lena z chęcią obejrzała całą książkę i sama wybrała sobie twórców, którzy ją zainteresowali. 
Mnie trochę przykro, że nie został opisany mój ulubiony malarz  - Modigliani. 

Zdecydowanie książka warta polecenia! 









 Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu: 






"Gwiaździsta noc Vincenta i inne opowieści", Michael Bird, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2017 r., egzemplarz recenzencki;








"ABC mitów świata" - pierwsze spotkanie z mitologią

"ABC mitów świata" - pierwsze spotkanie z mitologią

Rynek wydawniczy jest bardzo różnorodny i skierowany w zasadzie do każdego czytelnika. Nawet do takiego, który jeszcze nie za dobrze radzi sobie z czytaniem. Bo przecież od czego są rodzice czy dziadkowie? 
Wydawnictwo Merlin Publishing proponuje serię "ABC mitów świata". Książeczki bardzo ładnie wydane, w twardej oprawie z ilustracjami wzbudzającymi wyobraźnię. Każda z części wprowadza w wielobarwny i magiczny świat mitologii poprzez krótkie wierszyki, zatytułowane kolejnymi literami alfabetu. 


Dwie pierwsze części napisała, a trzecią przetłumaczyła Natalia Hluzow, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, gdzie studiowała kulturoznawstwo. Pracuje i mieszka w Warszawie.



"A jak Asgard" to abecadło mitologii nordyckiej. Autorka zabiera swoich czytelników do Asgardu właśnie, który wznosił się nad nordyckim światem, a na jego czele zasiadał bóg Odyn i bogini Freja. Thor syn Odyna, najbardziej znany wojownik był postrachem wrogów i panem burzy. Poznajemy także psotnego Loka, królową zaświatów Hel, panią złotych jabłek Idlin czy wybitnie złośliwego gryzonia Ratatoska. Wierszyki są śmieszne, ale i momentami trochę straszne. 



"B jak Bies" przedstawia alfabet mitologii słowiańskiej czyli nam najbliższej. W krótkich i rymowanych wierszykach zostają przedstawione dwadzieścia dwa stwory, które żyły między ludźmi, zanim Mieszko I przyjął chrzest. Tytułowy Bies to niezły przytulak, Domownik chroni dom, złośliwy Hurbóż plącze koniom grzywy, a piękna dama żyjąca w obłokach to Oblakinia. Najbardziej strasznym stworem wydaje się być Gnieciuch. Czemu? Sami się przekonajcie.



Trzecia część "C jak Cthulhu" to świat stworzony przez H. P. Lovercrafta, który był twórcą tej mitologii i prekursorem fantastyki naukowej. Właśnie  w tej pozycji poznajemy postacie, miejsca, a nawet okręty, które pochodzą z tego magicznego świata. Pierwszą jest sam Abdul Alhazred czyli tak naprawdę Lovercraft, a ostatnią Zombie, które każdy zna i się ich boi. 


Seria ta ma rozbudzać dziecięcą ciekawość, wprowadzać w dawne kultury, bawić, uczyć i wychowywać. I tak jest, ale niektóre wierszyki wydają mi się trochę zbyt straszne dla małych dzieci. 

Oprócz książek do czytania, seria oferuje także kolorowanki, które są świetnym uzupełnieniem i atrakcją dla maluchów. 


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:

 







"A jak Asgard", Natalia Hluzow, ilustracje Natasza Remesz, Merlin Publishing, 2017 r., egzemplarz recenzencki;
"B jak Bies", Natalia Hluzow, ilustracje Martyna Pawlak, Merlin Publishing, 2017 r., egzemplarz renecnzencki;
" C jak Cthulhu", Jason Ciaramella, ilustracje Greg Murphy, Merlin Publishing, 2017 r., egzemplarz recenzencki;

Informacje o autorce Natalii Hluzow, pochodzą z jej konta na profilu społecznościowym.




"Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz" - Jakub Skworz

"Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz" - Jakub Skworz

Jestem mamą, co zapewne już wiecie i doświadczam, jak trudno jest zachęcić dziecko do samodzielnego czytania. Nie chciałabym, aby Lena w przyszłości czytała tylko lektury i to bardziej z musu, aniżeli z własnej przyjemności. No cóż, nadal nie naciskam, tylko podsuwam książki, które wydają mi się warte przeczytania i mam nadzieję, że i dla niej takie będą. 


Gdy przejrzałam zapowiedzi Wydawnictwa Zysk i S-ka, właśnie pozycja "Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz" zwróciła moją uwagę. Bardzo ładnie wydana - okładka, papier, ilustracje, przyciągają wzrok i zachęcają do zanurzenia się w opowieści o życiu naszego wieszcza narodowego, od czasów dzieciństwa, aż do ślubu z Celiną Szymanowską i wydania "Pana Tadeusza". 

Sam sposób przedstawienia życiorysu poety romantycznego jest również ciekawy. Otóż Ola i Eryk to rodzeństwo, które spędza wakacje u babci i dziadka. No niby nic w tym niezwykłego nie ma, oprócz wielkiej biblioteki mieszczącej się w domu dziadków, w której można zostać wciągniętym w książkę. I to dosłownie wciągniętym!  Dzieci miały zakaz wstępu do biblioteki, ale jak to często bywa, nie dotrzymały go i przeglądając jedną z książek, znalazły się w środku jej historii. Na szczęście dziadek ich odnalazł i zaczął odbywać "podróże" razem z wnukami, sprawując nad nimi kontrolę. 
Kontrola ta była konieczna, ponieważ Adam Mickiewicz w swoim życiu znalazł się w wielu miejscach, często bardzo niebezpiecznych. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce podczas pożaru w Nowogródku, gdzie mieszkał z rodzicami. Inne miejsca to Wilno, Moskwa czy Syberia. Towarzyszymy Adamowi podczas rozmowy kwalifikacyjnej na studia, jesteśmy z nim gdy poznaje swoją pierwszą miłość Marylę Wereszczakównę, a także gdy jest w więzieniu z powodu bycia członkiem Zgromadzenia Filaretów oraz w wielu innych sytuacjach. 


Całość jest przedstawiona, jako kolejne przygody rodzeństwa i towarzyszącego im dziadka. Chowają się, uciekają, śledzą, wszystko po to,  aby być jak najbliżej ważnych wydarzeń z życia Adama Mickiewicza. 

Myślę, że ta pozycja to idealny wstęp do poznania naszego dorobku kulturowego. Dla mnie samej Adam Mickiewicz był dość nudny w swoich dziełach i nie pałałam do jego twórczości jakaś wielką sympatią. Dziś spojrzałam na niego zupełnie innymi oczami. Był takim samym człowiekiem jak każdy z nas, musiał poradzić sobie ze śmiercią ojca, opuszczeniem domu rodzinnego, pracą w szkole, której zresztą niezbyt lubił. Miał swoje troski i radości, a przede wszystkim wielki talent. 

Ta książka jest bardzo wartościowa i potrzebna.  Patronuje jej Muzeum Pana Tadeusza Ossolineum. Przytoczę tu słowa Wojtka Drewniaka z kanału "Historia bez cenzury", które można przeczytać na okładce: 

"Gdybym mógł się cofnąć do czasów podstawówki i polecić jakąś książkę młodej wersji samego siebie, to byłaby włącznie ta. Tak powinno się opowiadać historię najmłodszym!". 

Całkowicie się z tym zgadzam i polecam!








Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:



 "Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz", Jakub Skworz, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2017 r., egzemplarz recenzencki;




Copyright © 2016 Żyję bo czytam , Blogger